piątek, 22 lipca 2016

Dziewczyna z Pomarańczami. J. Gaarder

Kolejna książka wybrana przeze mnie na chybił-trafił. Słynnym hasłem McDonald's "widzę fajna czcionka znaczy przeczytam". I faktycznie, nie był to najgorszy traf. Chociaż książka nie należy do prostych romansów to obwódka tajemnicy i całego oczekiwania jest przyjemna dla czytelnika. Zajęła mi trochę dużo czasu(jak poprzednia książka tego autora) ale było warto. Z pewnością nie są to moje klimaty co nie znaczy, że w jakiś tam sposób nie przypadła mi do gustu.

Całość składa się z dwóch części, które się przeplatają. Jedna część to obecne życie rodziny i chłopca, do którego skierowany jest list. Druga część to sam list zmarłego ojca chłopca. Książka nie raz doprowadziła mnie do łez chociaż powiedziałabym, że nie spodziewałam się tego. Oczywiście, można było całość uprościć i wyszłaby książka mająca ze 100 stron? Ale całe oczekiwanie powoduje, że automatycznie wcielamy się  rolę chłopca. Chcemy wiedzieć co ojciec chce nam/jemu przekazać. Oczywiście wiemy, że cały list będzie historią o dziewczynie z pomarańczami. Ale to kim się okazuje owa dziewczyna, przygody jakie przeżywa ojciec chłopca czy samo wspominanie tego wszystkiego jest po prostu ciekawe. Myślę, że w realnym świecie mało kto doświadczy takiego czegoś. Relacja ojca chłopca z dziewczyną jest totalnie pokręcona. Czytając czasami zastanawiamy się ile z nas byłoby w stanie zrobić dla kogoś takie rzecz. W pewnych momentach książka mnie nudziła(jak rozmyślania o teleskopie) ale w większości pokazywała super doświadczenia człowieka zakochanego.

Książkę oceniam na 6/10, nie była zła, minusy za to przedłużanie opisami teleskopu, etc.

Cena w empiku to 23,99 zł, na allegro niecałe 15 zł bez wysyłki.

Podzielę się z wami 2 cytatami z książki, które bardzo mi się spodobały:
Jesteśmy na świecie tylko ten jeden raz. Pojawiamy się tutaj zaledwie na krótką chwilę.
 Gdy razem z tatą żeglowaliśmy po wszechświecie, a on nagle zaczął płakać, zrozumiałem, że nie można ufać niczemu na całym świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz